piątek, 21 września 2012

Coldplay

Środowy koncert Coldplay był niesamowity, cudowny, bajeczny, wspaniały, pełen niespodzianek ... mogłabym wymieniać tak godzinę. Po prostu było to coś magicznego. Gdy na mojej ręce zaświeciła opaska i usłyszałam pierwsze dźwięki piosenki, od razu wiedziałam, że tego koncertu nie zapomnę do końca życia. Paradise, Princess of China, Every Teardrop is a Waterfall, Charlie Brown, Fix You, Violet Hill, Viva La Vida...
Także efekty specjalne były zaskakujące: świecące na różne kolory opaski, wielkie piłki, ogromne, dmuchane figury motyli, fajerwerki, lasery, kolorowe konfetti. Chris Martin ma niesamowity kontakt z publicznością, biega po całej scenie, skacze. Z pewnością członkowie zespołu kochają to co robią.
 Każdy kto był na koncercie będzie go długooooooo wspominał ;)
 Zdjęcia nie są najlepszej jakości bo robiłam je komórką. Mam więcej filmów,  może wkrótce dodam ;)

5 komentarzy:

  1. Ale czad . Też bym chciała iść na ten koncert ... Niestey za daleko mieszkam ;-/
    tyynka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń